środa, 4 lipca 2012

RECENZJA Czapka z daszkiem MAGNUM DIDA

Hej!

Dzisiaj chciałbym podzielić się z Wami moją opinią o czapce DIDA firmy MAGNUM.

Czapka, jak czapka - szału nie ma.



Cena - 25zł

To jest moja druga czapka z tej firmy - w pierwszej popsuło się zapięcie z tyłu czapki i zaczynała ona mi automatycznie spadać z głowy. Drogą dostałem w prezencie urodzinowym od szwagierki jakieś 2 miesiące temu.

Jeżeli chodzi o wady od których chciałbym zacząć to:
1. Trefne zapięcie z tyłu czapki - w tej nowej również zaczyna już słabo chwytać.
2. Łapie kurz niemiłosiernie, ale nie sądzę, żeby była to wina koloru, bo na czarnym to każde dziadostwo od razu jest widoczne; moim zdaniem wina w leży w gramaturze materiału pomimo tego, że producent zapewnia 100% bawełny.




Mamy w domu kota, więc automatycznie czuje jego osobę nawet na czapce ;)


Zalety:
1. Pomimo co miesięcznego prania i użytkowania czapki w dni słoneczne, kolor wyblakł nieznacznie.
2. Daszek, nawet w tej zużytej czapce, która przeznaczona do jest do pracy, wygląda tak samo - nie powyginał się. Na daszku również nie powstały żadne przetarcie, jak to bywa w typowych bejsbolówkach.
3. Materiał doskonale oddycha, wywietrzniki spełniają swoją rolę doskonale - skóra głowy nie cierpi w niej ;)


Tutaj porównanie dwóch czapek - tej zużytej i tej dwumiesięcznej. Ta z zużyta posiada na sobie pył od pracy przy szlifierce ;) Spójrzcie na daszki - są identyczne!


To by było na tyle moich odczuć z użytkowania tej czapki. Myślę, że temat wyczerpałem.

Jeżeli chodzi o zakup tej czapki ponownie:
Jeżeli producent dopracuje tylne zapięcie to zakupie ponownie. 
Szkoda tylko, że czapki nie ma w innych odcieniach - z chęcią kupiłbym ją np. w kolorze ciemnooliwkowym.

Pozdrawiam, 
Kali

niedziela, 1 lipca 2012

OOTD Army Style, czyli wygodnie na spacer.

Bloga stworzyłem z myślą o tych, co nie podążają za modą i mają swój określony styl.
Mam nadzieję, że moje połączenia bojówek ze zwykłymi topami, koszulami i innymi wynalazkami przypadną Wam do gustu.

W przyszłości planuje również przeprowadzać testy np. kurtek wodoodpornych, bojówek oraz innych części mojej wojskowej garderoby ;)


Na pierwszy rzut poszedł outfit of the day na niedzielny spacer, aby zbytnio nie kuć metalem po oczach :)




Bojówki Helikon rozmiar S - 95zł 
Koszula Crispin Porter+Bogusky rozmiar no name - 1,50zł Second Hand
Kurtka MAGNUM SoftSheell Tecproof10000 rozmiar M - 249zł 
Desanty (trzewiki) wz.919/MON - 50zł

Bojówki mają około 4 lat, jedyne co się z nimi stało, to to, że lekko kolor wyblakł.
Kurtka została kupiona też około 4 lat temu, troszeczkę zmienił jej się kolor, najprawdopodobniej przez zbyt częste użytkowanie - służy mi w przez cały rok z wyłączeniem ostrych mrozów. Zapłaciłem za nią około 350zł w momencie pojawienia się na rynku. Obecna cena jest wg mnie bardzo korzystna i planuje wymianę kurteczki na nową, a starą poświęcę na wyprawy terenowe.
Desanty mają 2 lata, dobra konserwacja sprawiła, że tylko czubki się zdarły i odpruła się skóra nad piętą - częsta oznacza zużycia w każdych dostępnych na rynku desantach. 

Desanty noszę wypolerowane, albo matowe. Wszystko zależy od mojego zapału ;)

Niewypolerowane:

Wypolerowane:

Na głowę, żeby przypadkiem mózgu nie spaliło ,czapka 'bejsbolówka' MAGNUMA, której recenzje przedstawię w następnych postach. 
Cena 20-25zł


I dla dodania szyku, zegareczek Casio
Cena 75zł

Jeżeli macie jakieś pytania dotyczące militarystycznej odzieży tudzież jej 'asortymentu' piszcie w komentarzach - postaram się przygotować wam recenzję.

Pozdrawiam,
Kali